sobota, 15 czerwca 2013

[Rozrywka]Zaskakujący obrót zdarzeń

Ostatnio miałam nieźle zwariowany dzień! Dobrze, że zakończył się znacznie pozytywniej niż myślałam. Zacznę jednak od początku. Wspólnie z mamą i jej koleżanką prowadzimy małe biuro rachunkowe. Ja odpowiedzialna jestem za planowanie całej pracy. Generalnie mówiąc jestem odpowiedzialna za administrację biura i dodatkowo przyuczam się do zawodu księgowej. Akurat tego dnia miałam na głowie wiele pracy. Telefony rozdzwoniły się od samego rana. Na domiar tego doszła poczta i klienci z fakturami. Moje biuro dosłownie zatonęło pod tymi papierkami, a musiałam prędko się z tym uporać i biec na niezbędne zakupy. Zakończywszy walkę z dokumentami, zabrałam się do sklepu papierniczego, w którym zamówiłam niezbędne artykuły biurowe. Jeszcze musiałam odwiedzić pralnię, gdzie trzeba było zabrać taty ciuchy robocze. On sam ostatecznie nie miał czasu. Przez to wszystko niemalże zapomniałam o kawie i innych dodatkach. Jeszcze się pobrudziłam i prawie upadłam Jaka byłam zaskoczona, że komuś chciało się łapać te wszystkie spadające rzeczy. Wiadomo poradził sobie z tym mężczyzna. Okazało się, że to mój przyjaciel z dzieciństwa i nie dość, że pomógł mi wszystko zabrać do biura, to jeszcze zaproponował kawę. Poprawił mi humor! tags: praca, dom, biuro, artykuły biurowe