poniedziałek, 24 czerwca 2013

[Uroda]Wyjątkowe przyjęcie dla rodziców

Nareszcie zabrałyśmy się z siostrą za zaplanowanie niespodzianki dla taty i mamy z okazji rocznicy ich ślubu. Zawsze mieli do nas żal, że nie pamiętamy o tak istotnym dniu, więc tym razem trzeba było zorganizować coś faktycznie specjalnego. Miałyśmy w planach ogółem dwie rzeczy. Kluczowy oczywiście był wyjazd do luksusowego spa i drobne upominki. Nie było w ogóle kłopotów z wybraniem czegoś dla taty. Od dawna mówił, iż marzy mu się cała kolekcja płyt Lady Pank. Sprowadziłyśmy je przez internet, bo tak było prościej i zostało nam wyłącznie zmierzyć się z podarunkiem dla mamy. W swoim czasie wspominała ona o jakiś nadzwyczajnych kosmetykach do twarzy. Na szczęście siostra wtenczas błyskawicznie zapisała ich nazwę. Chodziło o kremy firmy Dr Irena Eris, które również zamówiłyśmy przez oficjalną stronę sklepu. Wszystko układało się bezb� �ędnie! Została nam wyłącznie organizacja przyjęcia i skomponowanie tortu. Przy okazji wszystkich zakupów wstąpiłyśmy po kilka rzeczy dla siebie. Siostra musiała wstąpić koniecznie do każdej drogerii, bo nigdy nie potrafiła dostać Emolium dla córki. Prawie zwariowałam! Wciąż mamy prawie tydzień na wypełnienie całego planu. Wiadomo, że to sporo pracy, ale mam nadzieję, że pomysł się spodoba. tags: dom, rodzina, przyjęcie, kosmetyki, uroda

[Turystyka]Pora na babski wieczór!

Mój tata kocha górskie wyprawy, stąd też wspólnie z kolegami chociaż raz w roku planuje wypad w Bieszczady. Wybierają konkretny cel i tworzą trasę. Co wieczór siadają przy ognisku i pieką kiełbaski. Prawdziwy męski wypad. Tego roku mama także postanowiła wyjechać, jednak wybrała ekskluzywne spa. W końcu sobie rzeczywiście odpocznie. Niewątpliwie musieli się do tego należycie przygotować, stąd też pojechali razem do galerii handlowej. Mama chciała kupić sobie kostium kąpielowy, parę bluzek oraz bieliznę. Taty zamiarem był sklep sportowy. Ostatnio mieli na wyjeździe pecha i niemalże nieprzerwanie lało, a biedny tata nie miał odpowiedniego okrycia. Przede wszystkim intrygowały go kurtki The North Face, o których mnóstwo dobrego słyszał od kolegów. Ponoć są rewelacyjne. Był w prawdzie drobny problem z dobraniem wielkości i koloru, ale na szc zęście na magazynie mieli wciąż inne modele. Wrócili z zakupów obwieszeni torbami. Potem jednak wyszło, że zapomnieli o paru innych rzeczach i muszą pojechać drugi raz. Ja natomiast nie potrafię się już doczekać ich wakacji, bowiem dom będę miała wyłącznie dla siebie. Czas zorganizować babski wieczór! tags: turystyka, podróże, góry, spa, rodzina

niedziela, 23 czerwca 2013

[Energetyka]Czy energia niebawem się wyczerpie?

W ostatnim czasie przeczytałam dość intrygujący materiał odnośnie zużycia energii na Ziemi. Muszę przyznać, że niesłychanie mnie zaskoczył. Z reguły nie interesują mnie takiego typu rzeczy. Przywykłam do tego, iż płacę i już. Moja wiedza jest dość skromna. Wystarczył jednak jeden tekst, abym zaczęła się zastanawiać, czy to co robię jest naprawdę słuszne. Przez własną ignorancję trafiłam na listę ignorantów, których nie obchodzi marnotrawstwo energii i zapominają o przyszłych pokoleniach. Zdaję sobie sprawę, iż większość moich przyjaciół również nie ma pojęcia o tym, który sprzęt pobiera ile prądu. Ja nawet nie wiem ile kosztuje 1 kwh! Nawet doszło do tego, iż postanowiłam to skontrolować w sieci na stronie mojego dostawcy. To właśnie artykuł uświadomił mi, iż czaka nas poważny kryzys i jeśli nic się nie zmieni to będzie to kłopot na skalę globalną. Powinniśmy solennie pomyśleć nad oszczędzaniem i spróbować zmniejszyć całkowity koszt energii. Pomimo, że gdzieś tam w świadomości wiem, iż większość surowców naturalnych wkrótce się zużyje, to trudno jest mi zmienić tryb życia. Nie mówię, że nie postaram się spróbować. Chcę żeby moje dzieci miały dobrą przyszłość. Tego typu artykuły naprawdę dają do myślenia, lecz też są trochę przerażające. tags: energia, prąd, energetyka, zakład energetyczny, dom

sobota, 22 czerwca 2013

[Dom]Pomysł na urządzenie ogródka

Mama niedawno wpadła na genialny plan aranżacji działki. Nie pozostało nam nic innego jak pojechać z nią na zakupy. Zdecydowaliśmy się na 2 miejsca, w których mamy pewność, że znajduje się duże centrum ogrodowe. Mama naturalnie uprzednio przeglądnęła katalogi. Do tego sporządziła całą listę potrzebnych zakupów i muszę przyznać, iż było tego sporo. No ale rozpoczął się ostatecznie sezon! Pierwsze co zrobił tata po wejściu do marketu, to poszedł po wózek platformowy. Prawdopodobnie byśmy tego wszystkiego nie unieśli. Tuż przed działem ogrodowym dostrzegliśmy niewielkie ławeczki z rattanu. Bez wahania uznaliśmy, że to idealny pomysł! Później przyszła jeszcze kolej na stolik i 2 krzesła, które pochodziły z tego samego zestawu. Całość przedstawiała się idealnie! Następnie tata zawlekł nas na dział z grillami, gdyż nasz ostatnio się zepsuł . Na szczęście nie potrwało to długo i poszliśmy do kwiatków. Głównym naszym celem było odszukanie małej beczki, która miała posłużyć za nietypowe oczko wodne. Niestety okazało się, iż wszystkie są już wyprzedane i nie planują kolejnej partii. Dobrze, że razem wpadłyśmy na drugi pomysł. W zastępstwie kupiłyśmy właściwie zaprojektowaną balie, która zastąpi oczko. Dodałyśmy też kamienie i lilie. Pomyśleć, że to tylko początek... tags: dom, ogród, wnętrze, architektura, grill

piątek, 21 czerwca 2013

[Energetyka]Czy oszczędzanie prądu ma sens?

Jakiś czas temu będąc na zakupach natrafiłam na przesympatyczną panią, która przeprowadzała dość niezwykłą ankietę. Tyczyła się ona oszczędzania energii. Pytań było ogółem mało, ale tak bardzo mnie zdziwiły, że trochę się tym zainteresowałam. Pierwsze pytanie było w pełni banalne. Należało wyłącznie powiedzieć, jak dużo komputerów i telewizorów jest w domu. Później jednak nie było już tak łatwo. Istotny kłopot sprawiło mi pytanie o co miesiąc zużycie prądu. Jakoś nigdy nie zwracam uwagi na koszty, zwyczajnie je płacę i tyle. W następnej kolejności spytała mnie czy mam pojęcie ile kosztuje 1 kilowat. Aż mnie wmurowało. Nie miałam pojęcia co powiedzieć, więc milczałam. Potem padła seria normalnych pytań i w efekcie dostałam niewielką broszurkę. Jej motywem przewodnim było oszczędzanie prądu. Znalazłam w niej wiele informacji o kłopotach globalnych i efektach zużycia energii. Okazuje się, iż większa część z nas nie ma bladego pojęcia o oszczędzaniu, a może mieć to w przyszłość tragiczne skutki. Sama muszę przyznać, iż jestem taką samą ignorantką. Ta ulotka dała mi istotnie wiele do myślenia i nawet pokazałam ją rodzicom. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co nas czeka za parę lat. Może wszystko się zmienić. Ja natomiast spróbuję żyć racjonalnie. tags: energia, prąd, dom, zużycie energii, zużycie prądu

czwartek, 20 czerwca 2013

[Uroda]Czas na zakupy z przyjaciółką!

Ostatnim razem umówiłyśmy się z kumpelą na wspólne zakupy. W planach znalazło się parę bluzek oraz potrzebne kosmetyki. Na pierwszy plan naturalnie poszły ubrania. Zajęło nam to mnóstwo czasu, ponieważ nie miałyśmy swoich typów. Mam wrażenie, że nie zignorowałyśmy żadnego sklepu w całej galerii. Aż zaczęły boleć mnie nogi! A jeszcze miałyśmy zajrzeć do drogerii. Już od pewnego czasu zamawiamy kosmetyki tylko w naszej drogerii osiedlowej, gdzie mają niebywale obfity asortyment. Nieraz można tam odszukać artykuły, których przeważnie nie ma na pułkach normalnych sklepów. Dodatkowo można je także zamówić. Ja przede wszystkim chciałam kupić płyn do demakijażu wypróbowanej już marki Avene. Nie podrażnia on moich oczu i radzi sobie całkiem przyzwoicie z wieczornym makijażem. Koleżanka tymczasem skoncentrowała się na dziale dla dzieci. Jakiś czas temu stała s ię szczęśliwą mamą i teraz szczególnie musi dbać o malucha. Tak jak sądziłam, natychmiast sięgnęła po Balneum Baby Basic, który sprawdziła jakiś czas temu i jego skuteczność była bardzo wysoka. Doskonale łagodzi wszelakie zaczerwienienia i likwiduje podrażnienia skóry. Przynajmniej pupcia już malucha nie pobolewa. Dla siebie wzięła ledwo cień i ledwo żywe powlokłyśmy się do domu. Pomimo, że był to bardzo udany dzień to szczerze powiedziawszy mam dość. tags: kosmetyki, uroda, moda, rozrywka, dom

środa, 19 czerwca 2013

[Praca]W jaki sposób można zminimalizować syndrom jet lag?

Poznałam sporo osób, które kochają podróże. Co roku planują długie wczasy w jakimś dalekim miejscu. Ze mną jest nieco inaczej. Nieraz muszę pojawić się na wielu sympozjach czy delegacjach, które egzekwują ode mnie naprawdę dalekich podróży. Niegdyś była to praca moich marzeń. Kiedy otrzymałam upragniony awans cieszyłam się jak małe dziecko. Aktualnie jednak mogę przypatrzeć się temu z perspektywy czasu i dochodzę do konkluzji, że czas zatrzymać się i odpocząć. Bodaj najbardziej denerwował mnie tzw. jet lag. Potwornie się przez niego nacierpiałam. To był dla mnie koszmar. Za każdym razem nawiedzały mnie potworne bóle głowy, lecz to nie wszystko. Następnym paskudnym objawem była bezsenność Leczenie nie pomogło. Lekarz ręce już załamał. Moja reakcja się nie zmieniła mimo, że zażywałam już rozmaite lekarstwa. Tak już prawdopodobnie zostanie. Ja wiem, że większość osób uzna to za bardzo błahy powód, lecz zrozumcie, że przy takiej liczbie podróży na wschód mam dosyć. Póki co nie podjęłam ostatecznej decyzji i ciągle analizuję wszelkie argumenty za i przeciw. Może uda mi się uszczuplić liczbę podróżny. W najgorszym wypadku pozostanie jedynie wypowiedzenie. tags: podróże, praca, lekarstwa, zdrowie, bezsenność

[Rozrywka]Wspólny wypad z przyjaciółkami

Ostatnio umówiłam się z koleżankami na wspólne pogaduchy w naszej ukochanej kawiarence nieopodal centrum. Blisko raz w miesiącu staramy się umówić i spędzić parę godzin na przeróżnych, najświeższych ploteczkach. Szkoda, że czasu na to mamy znaczniej mniej, ale ostatecznie większość już pozakładała rodziny i ma swoje prywatne życie. Żadna z dziewczyn nie może narzekać na nudę, w końcu tak wiele jest do opisania. Właśnie za to kocham te nasze spotkania. Ostatnim razem poruszyłyśmy w szczególności temat kosmetyków. Już od pewnego czasu moja skóra jest strasznie przesuszona, więc poprosiłam koleżanki o radę. Mnóstwo dobrego usłyszałam o kremach marki Nuxe. Podobno faktycznie dobrze nawilżają i skóra robi się miła w dotyku. Następnie podzieliłyśmy się swoją opinią dotyczącą kosmetyków do makijażu oraz naszych ulubionych balsamów do ciała. Na końcu św ieżo upieczone mamy nie zapomniały sobie ponarzekać odnośnie dzieci i ich wyjątkowo wrażliwej skóry. Bodajże jedynym preparatem, który wspólnie zachwalały była Mustela. Ja osobiście nie znam się na tego typu rzeczach, gdyż nie mam nadal dzieci. Jak na każdym takim zlocie musiałyśmy poplotkować o facetach, ciuszkach i sytuacji w pracy. Ostatecznie to było nasze zasłużone parę godzin odpoczynku! tags: kosmetyki, uroda, kobieta, rozrywka, moda

[Turystyka]Z uwielbienia do farb i obrazów

Niemalże od najmłodszych lat podziwiam najsłynniejszych malarzy oraz architektów. Sama staram się szkicować wszystko, co mnie otacza. Już w podstawówce rodzice zdecydowali, żeby zapisać mnie na warsztaty dodatkowe, na których zgłębię tajemnice rysunku. Szybko wciągnęło mnie malarstwo i chciałam poznać wszystkich, najbardziej popularnych twórców na świecie. Zarówno w gimnazjum, jak i klasie licealnej miałam obowiązkowe zajęcia ze sztuki, dzięki czemu niedosyt wiedzy był zaspokojony. To właśnie w owym czasie zapragnęłam ujrzeć na własne oczy Luwr i dzieła sztuki, które dane mi było ledwie zobaczyć w książkach. Moje marzenie szybko się spełniło. W ostatniej klasie liceum mogłam razem z koleżankami ze szkoły pojechać do Francji! Nie zapomnę jak praktycznie siłą odciągali mnie od dzieł. Jak dla mnie mogłabym siedzieć tam przez cały dzień. Niezwykle się cieszę, że mogłam ujrzeć chociaż Millet "Kobiety zbierające kłosy" i dzieło Vincenta Van Gogha. Obiecałam sobie, że kiedyś jeszcze tam powrócę i wszystko obejrzę na spokojnie, bez stale poganiających mnie ludzi. Mam zamiar stale być wierna swojej pasji i szkicować dla czystej przyjemności. Może mój talent nie jest niespotykany, ale to kocham. tags: malarstwo, sztuka, architektura, hobby, rysunek

[Zdrowie i uroda]Delikatna skóra dziecka

W ostatnim czasie jakoś nie mam dobrej passy i bezustannie choruję. Prawdopodobnie jest to wina mojej niskiej odporności. Mama nieprzerwanie mi mówi, abym w końcu zadbała o siebie, ale oczywiście musiałam zignorować jej radę. Oj jak ja teraz żałuję. Beznadziejny ból gardła i zapchane zatoki nie pozwalają mi spać. Wyłącznie utrudniają mi życie. Oprócz zaleconych antybiotyków uznałam, że pora wybrać coś na wzmocnienie organizmu. Poszłam więc do apteki, w której pracuje przyjaciółka. Po krótkiej rozmowie przyniosła mi Oeparol, który rzekomo ma w sobie jedynie naturalne środki, w tym olej z nasion wiesiołka. Nie miałam nazbyt wielu opcji, więc go kupiłam. Ostatecznie jakoś należy się ratować. Do tego spytałam jeszcze o produkty dla dzieci. Już nieraz siostra marudziła, że jej córka ma wyjątkowo wrażliwą skórę i niemalże nie jest w stanie jej zabezpieczyć . Nawet postarała się i sporządziła dla mnie wykazlistę preparatów, których już wypróbowała. Było ich faktycznie dużo. Koleżanka nader szybko przeglądnęła wszystkie nazwy i pokazała mi Oillan. Ponoć jej chrześnica miała takie same problemy i akurat to zadziałało. Nie mam pewności, czy to co akurat kupiłam się spisze. Nie liczę na cud. W końcu mało które środki są skuteczne. No nic, pora na wielkie testowanie! tags: uroda, zdrowie, suplementy diety, dziecko, kosmetyki

[Uroda]Pora na zakupy z przyjaciółką!

Niedawno wybrałam się razem z przyjaciółką na wspólne zakupy. Każda z nas miała ochotę kupić sobie parę bluzek i kosmetyki. Naturalnie w pierwszej kolejności padło na ubrania, przy których zeszło nam istotnie dużo czasu. Zwiedziłyśmy bodaj wszystkie sklepy w ogromnej galerii. Niemal pod koniec padałam już z nóg, a tu nadal trzeba iść do drogerii! Już od jakiegoś czasu kupujemy kosmetyki tylko w naszej drogerii na osiedlu, gdzie mają wyjątkowo bogaty asortyment. Niejednokrotnie mają towary, których nie można znaleźć w normalnych miejscach. Niekiedy nawet specjalnie zamawiają jakieś produkty. Mi szczególnie zależało, żeby nabyć tonik do demakijażu firmy Avene. Przede wszystkim nie podrażnia on moich oczu i nie ma kłopotów z mocnym makijażem. Przyjaciółka natomiast przede wszystkim na swojej liście wypisała produkty dla dziecka. Od kilku miesięcy jest szczęśli wą mamą i musi zadbać o delikatną skórę malucha. Tak jak sądziłam, od razu sięgnęła po Balneum Baby Basic, który przetestowała jakiś czas temu i jego skuteczność była nadzwyczaj wysoka. Podobno bezbłędnie działa na zaczerwienioną i odparzoną skórę. Przynajmniej maluch już tak nie płacze. Dla siebie wzięła jedynie puder i ledwo żywe zawlokłyśmy się do domu. Mimo, że był to bardzo udany dzień to szczerze mówiąc mam dość. tags: kosmetyki, uroda, moda, rozrywka, dom

poniedziałek, 17 czerwca 2013

[Rozrywka]Moje wymarzone wakacje

Wreszcie doczekałam się swoich wymarzonych wakacji! Tego roku jednakże planuję pojechać trochę dalej niż zwykle. Już rok temu uzgodniliśmy z narzeczonym, że dla odmiany pojedziemy do słonecznej Chorwacji, w której wynajmiemy niewielki domek. Noclegi nie sprawiły nam żadnych, istotnych problemów i wyłącznie o co musieliśmy zadbać to przegląd samochodu i zakupy. Niestety przez te wszystkie emocje ostatnio nie sypiam nazbyt dobrze. Nieustannie wyobrażam sobie, jak to wszystko będzie. Wciąż nękają mnie rozmaite wizje naszego, wspólnego urlopu i rano jestem niczym zombi. Lepiej nie patrzeć w lustro. Ostatecznie nie wytrzymałam i postanowiłam znaleźć na tę bezsenność lekarstwa. Spis popularnych specyfików jest w istocie imponujący. Ja osobiście preferuję naturalne środki, jednak jak sami wiecie na bezsenność leki przeważnie posiadają du żo paskudnej chemii. Dobrze, że moja mama zawsze ma pojęcie, co powinno się zastosować i poleciła mi swoje ziółka. Na początku nie dostrzegłam żadnej różnicy. Jednakże po 2 dniach faktycznie odprężyłam się i bez nerwów przespałam całą noc. Moja głowa wreszcie sobie wypoczęła. Zapewne do samego wyjazdu będę zmuszona pić moje napary, lecz to najmniejszy problem! Zdecydowanie liczę na udane wakacje. tags: wakacje, urlop, rozrywka, lekarstwa, bezsenność

niedziela, 16 czerwca 2013

[Nauka]Mozolna praca malutkim krokiem ku przyszłości

Bodajże od czasów liceum moją przyjaciółkę ciekawiło wszystko co ma związek z architekturą i budownictwem. Nikogo nie ruszył fakt, gdy oznajmiła, że decyduje się zdawać na budownictwo do Wrocławia. W końcu to jedna z najlepszych uczelni. Nie obyło się aczkolwiek bez sporej porcji nauki. W szczególności musiała się skoncentrować na przedmiotach ścisłych, w tym matematyce. Szczęśliwie nasza szkoła zadbała o pozalekcyjne zajęcia z tego przedmiotu i 2 razy w tygodniu zakuwała przy zadaniach. Nie ulega wątpliwości, iż dostała się już w początkowym naborze. W końcu maturę zdała bezbłędnie. Wyszło jednak, że nie będzie tam za prosto. Ile razy skarżyła mi się na ogrom pracy, którą była zmuszona wykonać. Mało tego udało się jej otrzymać dorywczą pracę w firmie projektowej. Swoją drogą szybko dowiedziała się, jak wyglądają inwestycje budowlane w rzeczywistości. Mogła ujrzeć koszty i czas realizacji. Jej największym marzeniem jest zrobić karierę i uzyskać własne zlecenia budowlane Wrocław wydaje się dla niej idealnym miastem. Chwilowo pracuje przy niewielkich projektach. Nieustannie uczy się i dokształca na rozmaitych kierunkach. Będzie musiała jeszcze podołać wielu przeszkodom, jeśli chce się stać w pełni niezależna. Ma jednak dziewczyna aspiracje, więc trzymam kciuki! tags: budownictwo, architektura, projekty, praca, studia

[Budownictwo]Mozolna droga do sukcesu

Mój wujek z wykształcenia jest inżynierem magistrem i co dziwne do dziś pracuje w swoim zawodzie jako architekt. Nieraz mówi, że za jego czasów niema wszystko wyglądało inaczej, nawet studia. On na specjalizacji budownictwo musiał przesiedzieć sporo nocy nad projektami. Teraz jest już osobą z ogromnym doświadczeniem, która prowadzi własną pracownię i to bardzo dobrze prosperującą na rynku! Praktycznie każdego roku spora część jego projektów jest zachwalana jednocześnie przez kolegów po fachu, jak i znane firmy. Zdarza się również czasami, że dostaje oficjalne zaproszenia na przetargi publiczne, gdzie służy swą radą i pomocą. Onegdaj opowiadał, że bez pomocy rodziny i mozolnej pracy nie stałby się tym, kim w tej chwili jest. Jego kariera wymagała mnóstwa wyrzeczeń. W pierwszych latach swojej aktywności musiał się prosić o zlecenia budowlane Warszawa była wtedy jego ostatnią deską ratunku. Dopiero jakiś większy inwestor dojrzał w nim faktycznie potencjał i pomógł mi nawiązać kontakty z właściwymi ludźmi. Bez tego pełnego wsparcia różnych osób dzisiaj żyłby jako normalny robotnik w warsztacie. Nie ma co się oszukiwać. Nawet talent i mozolna praca na nic się przydadzą, jeżeli nie posiadamy dobrych znajomości oraz finansów na start. W najlepszym razie pozostaną marzenia. tags: budownictwo, architektura, projektowanie, dom, praca

sobota, 15 czerwca 2013

[Rozrywka]Zaskakujący obrót zdarzeń

Ostatnio miałam nieźle zwariowany dzień! Dobrze, że zakończył się znacznie pozytywniej niż myślałam. Zacznę jednak od początku. Wspólnie z mamą i jej koleżanką prowadzimy małe biuro rachunkowe. Ja odpowiedzialna jestem za planowanie całej pracy. Generalnie mówiąc jestem odpowiedzialna za administrację biura i dodatkowo przyuczam się do zawodu księgowej. Akurat tego dnia miałam na głowie wiele pracy. Telefony rozdzwoniły się od samego rana. Na domiar tego doszła poczta i klienci z fakturami. Moje biuro dosłownie zatonęło pod tymi papierkami, a musiałam prędko się z tym uporać i biec na niezbędne zakupy. Zakończywszy walkę z dokumentami, zabrałam się do sklepu papierniczego, w którym zamówiłam niezbędne artykuły biurowe. Jeszcze musiałam odwiedzić pralnię, gdzie trzeba było zabrać taty ciuchy robocze. On sam ostatecznie nie miał czasu. Przez to wszystko niemalże zapomniałam o kawie i innych dodatkach. Jeszcze się pobrudziłam i prawie upadłam Jaka byłam zaskoczona, że komuś chciało się łapać te wszystkie spadające rzeczy. Wiadomo poradził sobie z tym mężczyzna. Okazało się, że to mój przyjaciel z dzieciństwa i nie dość, że pomógł mi wszystko zabrać do biura, to jeszcze zaproponował kawę. Poprawił mi humor! tags: praca, dom, biuro, artykuły biurowe

[Dom]Niezaplanowane wydatki

Ostatnio moja mama nie miała zbyt dobrej passy. Na początku tata przez przypadek zarysował cały blat w kuchni, a sąsiadka ją dodatkowo zalała. Ja uznałam, że to całkowicie zabawna sytuacja, ale moi rodzice raczej ostro się zdenerwowali i nie podzielali mojego nastroju. Wszystko zaczęło się od taty konstrukcji z drewnianymi listwami, których oczywiście nie zabezpieczył. Blat chwilowo wygląda, jakby kociak ostrzył sobie na nim pazurki albo ktoś kroił jedzenia niebywale ostrym nożem. Później sąsiadka nie spostrzegła, iż pozostawiła lekko odkręcony kran i przez cały dzień woda ciekła po ścianie. Teraz sufit ozdabia gigantyczna plama. Tapety też zaczęły odchodzić. Chyba pora na mały remont, chociaż tata jest temu mocno przeciwny, w końcu nie ma czasu. Nie mogłyśmy tego z mamą tak zostawić, więc zaczęłyśmy przeszukiwać sklepy internetowe pod hasłem: blaty kamienne Warszawa. Niestety trudno było w ten sposób znaleźć dokładnie ten gatunek kamienia, który nas interesował, więc wpisałyśmy ostatecznie: konglomerat Warszawa. Jak dobrze, iż znalazł się sklep oddalony od nas ledwie o kilka minut. Jeszcze przy okazji natrafiłyśmy na promocję. Teraz trzeba jedynie namówić tatę, by wziął się do pracy i naprawił wszystkie szkody. To będzie ciężka przeprawa. tags: mieszkanie, dom, kuchnia, remont, rodzina

piątek, 14 czerwca 2013

[Rozrywka]Oryginalny projekt na mój taras

Moja siostra niedawno przekabaciła mnie, abym poszła z nią na dodatkowe lekcje z plecenia koszyków z wikliny W pierwszym momencie nie wiedziałam co powiedzieć. Spodziewałam się raczej zajęć plastycznych czy projektowania bransoletek. Wydaje mi się, że to bardziej do niej pasuje. Dlaczego więc koszyk? Nie byłam do nich za bardzo przekonana. Moja siostra nie dała jednak za wygraną i zaczęła mnie męczyć, truć, aż wreszcie nie miałam innego wyboru, jak się zgodzić. Skusił mnie fakt, iż taki koszyk mogłabym zużytkować jako donicę na balkon. Kocham kwiaty i przeróżne, interesujące aranżacje. Pierwsze zajęcie warsztatowe przypadały na sobotę, więc nie było kłopotu, bym się na nich pokazała. Na początku należało wybrać projekt. Od razu spodobały mi się wózki. Kiedyś na trafiłam na identyczne w markecie, jednakże cena mnie zraziła. Teraz mam okazję stworzyć podobny! Muszę jednak przyznać, iż nie jest to w żadnym wypadku takie banalne. Już po godzinie bolały mnie dłonie, a uwierzcie, niewiele zrobiłam. Jak dobrze, że jestem niewzruszona w swoich postanowieniach i doprowadzam wszystko do końca. Ostatecznie po 4 zajęciach w dalszym ciągu nie widzę kształtu. Zdaję sobie sprawę, że to wszak moja pierwsza w gruncie rzeczy próba, ale marzy mi się uzyskać zamierzony cel. Dobrze, że mam w pobliżu jeszcze nauczyciela. tags: hobby, rozrywka, plastyka, kursy, warsztaty

czwartek, 13 czerwca 2013

[Dom]Mój tata i jego marzenie

Niedawno wybrałam się z mamą na olbrzymie zakupy, ponieważ musiała uzupełnić brakujące materiały w biurze. Założyła ona swoją działalność już parę lat temu i cały czas dobrze sobie radzi w świecie biznesu jako samodzielna księgowa. Podobne zakupy jesteśmy zmuszone robić raz na parę miesięcy, chociaż z powodu nowych klientów tym razem wypadło to o wiele wcześniej. Przede wszystkim odwiedzamy zaprzyjaźnioną hurtownię papierniczą, gdzie zaopatrujemy się we wszelkie, potrzebne artykuły biurowe. Następnie dochodzi nam rundka po kilku popularnych marketach, w celu zakupienia wody, soku, mleczka i podstawowej chemii. Tym razem otrzymałyśmy jeszcze kolejne zadanie. Mianowicie tata potrzebował nieco narzędzi , ponieważ w ostatnim czasie para się stolarką. Jakie on rzeczy wyczynia z drewna. Faktycznie ma do tego dar, co więcej otrzymał już pierwsze zlecenia! D obrze, że otrzymałyśmy wszystko na liście, na której pojawiły się między innymi rękawiczki, folie i gogle robocze. Jak zawsze miałyśmy z tym spore kłopoty, ale szczęśliwie pan dokładnie nam powiedział, gdzie się co znajduje. Z wielkimi torbami wróciłyśmy do samochodu i dobrze, że tata przyszedł nam pomóc, bo to była dopiero podstawowa partia zakupów.

[Dom]Jakie są ceny energii?

Już od jakiegoś czasu ciekawi mnie sprawa mająca związek ze zużyciem prądu zwłaszcza, że cały czas wysłuchuję o jego marnotrawstwie. Bodajże każdy z nas korzysta bezustannie z urządzeń podłączonych trwale do zasilania szczególnie, gdy mamy niedziałająca baterię. Nie wspomnę jeszcze o czajniku czy prostownicy, których używam praktycznie codziennie po parę razy. Osobiście jednak przenigdy nie zwracałam uwagi np. na pobór mocy. Nie czułam takiej potrzeby, aczkolwiek rachunki często wprawiały mnie w zdumienie. Wreszcie dla własnej świadomości postanowiłam sprawdzić koszty prądu. Nie ulega wątpliwości, że na rachunkach znajduje się adekwatna kwota, lecz mi chodziło o stawki. Okazało się, iż wszystko zależy od dos tawcy energii elektrycznej. Każdy z nich posiada określone stawki oraz indeks cen na stronie. Niedużo mi to jednak mówi i nadal zastanawiam się, jak to wygląda w praktyce. Czy generalnie możemy mówić o czymś takim, jak tani prąd? Spytałam więc przyjaciół, jak to jest z nimi, lecz jakoś nie zdziwiło mnie to, że nie mają na ten temat pojęcia. Jak dobrze, że chociaż mama jest racjonalna i wie, jak można również obniżyć rachunki, w końcu osobiście próbowała. Na razie nie mam zamiaru wdrażać w swoje życie jakikolwiek ekstremalnych zmian, jednak też chcę mieć świadomość, na co idą moje pieniądze. tags: prąd, energia, dostawcy energii elektrycznej, zakład energetyczny

środa, 12 czerwca 2013

[Praca]We dwóch zawsze milej!

Wreszcie moja kumpela postanowiła otworzyć działalność! Z najważniejszych spraw pozostał jej jedynie lokal. To był najcięższy orzech do zgryzienia. Trudno jest znaleźć miejsce w centrum i to w jakiejś normalnej cenie i jakości. Większość propozycji jaką dostała to stare budownictwo, które domaga się całościowego remontu lub kompletnie nowe lokale. Przejechałam z nią całe Katowice i nawet kilka innych miast. Dopiero przy końcowym podejściu trafiłyśmy na coś konkretnego. Co prawda nie było to miejsce marzeń i wymagało lekkiego odrestaurowania, jednakże w porównaniu z resztą wypadało najlepiej. Umowa została dość szybko podpisana i mogłyśmy się wziąć za renowację oraz kupno potrzebnych mebli. Nasza lista osiągnęła dosyć duży rozmiar. Najistotniejsze jednakże dla nas były szafki, stojaki oraz kasa i kasetki na pieniądze. We wszyst kim wspomagali nas jej rodzice, którzy bezustannie wspierają ją i namawiają do czegoś własnego. Naturalnie nie byłabym sobą, gdybym jej czegoś nie podarowała. W czasie zakupów zainteresowała mnie szafka na klucze, którą celowo pomalowałam. Przed nią wciąż sporo pracy, ale ma należyte wsparcie! Zawsze może liczyć na pomoc rodziny i znajomych. W życiu w końcu należy sobie pomagać. tags: biznes, firma, praca, sklep, działalność

poniedziałek, 10 czerwca 2013

[Rozrywka]Pasje z przeszyłych lat

Nareszcie zdecydowałam, że czas zacząć rozwijać swoje hobby poza osobistą pracownią i domowym zaciszem. Po prostu uwielbiam szkicować i malować, bez znaczenia dla mnie jest miejsce czy sposób. Liczy się czas poświęcony nad płótnem. Ongiś bardzo dawno temu, gdy jeszcze byłam małym dzieckiem rodzice zapisali mnie na dodatkową plastykę. Spędzałam tam czas dwa razy w tygodniu z grupą moich równolatków. Naszą nauczycielką była pani o niezwykłym talencie. Zawsze w duchu jej trochę zazdrościłam. Później jakoś wszystko się rozmyło i pozostały wyłącznie wspomnienia. Mam w tej chwili wielki żal do siebie, że zaprzestałam rozwijać tę pasję. Naprawdę tęsknie za tamtymi latami nauki. Naszło mnie więc, by zapisać się na zajęcia warsztatowe do pałacu młodzieży i nawet udało mi się natrafić na grupę osób w moim wieku. Bardzo mnie zaskoc zyło, gdy moja przyjaciółka także postanowiła się zapisać. Ostatecznie tutaj największe znaczenie ma zabawa nie talent. Razem pojechałyśmy kupić parę najistotniejszych rzeczy, jak mazaki, akwarele i fartuchy ochronne, aby się przez przypadek nie pobrudzić. Wreszcie zrealizowałam swoje marzenie! Jestem niewiarygodnie szczęśliwa, że będę mogła rysować i poznam ludzi o podobnych zamiłowaniach. tags: hobby, rozrywka, rysowanie, malowanie, plastyka

[Rozrywka]Mój prywatny cud

Pewien czas temu wspólnie z kuzynką wpadłyśmy na myśl, by zacząć tworzyć własne pluszaki. Póki co, to jedynie nasze hobby. Każda z nas posiada swoje, określone zadania. Ja stałam się odpowiedzialna za rysunki koncepcyjne oraz rozpracowania wszystkiego na poszczególne elementy. Moja część zdaje się dość łatwa i przyjemna, ale nic bardziej mylnego. Mimo, że czerpię z tego dużo satysfakcji, czasem muszę nieźle główkować. Początkowo muszą powstać zarysy robocze. Robię ich istotnie sporo. W końcu muszę rozrysować bohatera z niemal każdej strony. Później następuje pierwsza selekcja. Ignoruję te, które wydają mi się do niczego. Resztę nieco koryguję i poprawiam. Wybrane szkice przyklejam na mojej tablicy przy użyciu taśmy klejącej. Wiszą tak kilka dni, a ja analizuję każdą wersję. Naturalnie proszę o zdanie również inne osoby, w tym moją kuzynkę i najbliższych. Na koniec ogłaszam zwycięzcę. Jeszcze raz przerysowuję go na większej kartce i określam poszczególne elementy. Tak właśnie powstaje szablon. Trafia on później do mojej kuzynki, która za jego pomocą tnie wybrany przez siebie materiał i dodatki. Jest to bardzo czasochłonne hobby i dopiero stawiamy razem pierwsze kroki, jednakże bardzo się cieszę, że w końcu odkryłam coś swojego! tags: maskotki, pluszaki, dom, hobby, rozrywka

niedziela, 9 czerwca 2013

[Rekreacja]Jaki prezent kupić dla taty?

Już wkrótce mój tata będzie świętował swoje 52 urodziny. W związku z tym chcieliśmy kupić mu coś szczególnego i przydatnego. Początkowo co nam do głowy przyszło to skórzany notes w grubej oprawie i torba na laptopa, o której tak wiele mówił. Mama jednakże poradziła nam, byśmy się jeszcze przez jakiś czas powstrzymali z zakupami, bowiem tata ciągle zmienia swoje zdanie. Wyczekiwaliśmy praktycznie do ostatniej chwili i doszliśmy do wniosku, że już czas pojechać do centrum handlowego na zakupy. Oczywiście mój partner nie cierpi takiego typu wypraw, ponieważ uważa to za stratę czasu i siły. Po godzinie robi się niesłychanie marudny. Dopiero po paru godzinach poszukiwań trafiliśmy na idealny prezent. Niestety właśnie wtedy musiała odezwać się moja mama. Ostatecznie padło na plecak turystyczny, po który musieliśmy pojechać do sklepu sportowego. Nie wiem na wet kiedy mój mężczyzna zaginął w akcji. Dopiero po kilkunastu minutach zobaczyłam go wpatrującego się stół do bilarda. Jak dobrze, że nie mamy miejsca w naszym mieszkaniu. Znając mężczyzn pewnie wyobrażał sobie, jak z małego pokoju urządza miejsce na stół i pogaduszki z kumplami przy piwie. Wróćmy jednak do upominku urodzinowego. Zapewne domyślacie się jaki był tego finał. Aktualnie mój tata może dosłownie przebierać w plecakach... tags: turystyka, sport, rekreacja, akcesoria sportowe, sprzęt turystyczny

[Dom]Projektujemy biuro w domu!

Wreszcie kupiliśmy mieszkanie! Dzięki temu, że mam aż trzy pokoje, jeden możemy przeznaczyć na wspólne, prywatne biuro. W związku z tym wybraliśmy się do paru sklepów z meblami w poszukiwaniu 2 na tyle sporych biurek, żeby zmieściły się laptopy i monitor. Każdy z nas pragnął mieć swój prywatny kąt, dlatego uznaliśmy, że optymalne dla nas będą biurka narożne. Jak to bywa na zakupach dopiero za 3 podejściem znaleźliśmy to, czego potrzebowaliśmy i od razu złożyliśmy zamówienie na dwie sztuki. Na tym nie kończyła się jednakże nasza lista. Do kupienia pozostały także regały do zawieszenia, szafka i kilka drobiazgów. Zakup mebli nie zajął nam dużo czasu, więc przy okazji wpadliśmy uzupełnić materiały biurowe, czyli taśmy, długopisy, zeszyty i mnóstwo innych. Po złożeniu wszystkiego i ustawieniu w konkretnych miejscach doszliśmy j ednak do wniosku, że czegoś nam tu brakuje. Na jednej ścianie miałam zamiar powiesić olbrzymi obraz, lecz reszta wydawała się niezwykle pusta. Mój partner wpadł więc na pomysł, by dołożyć dwie tablice magnetyczne. Uznałam, że to wspaniałe rozwiązanie! Czasami aby pamiętać o istotnych sprawach zapisuję je na karteczkach i zaklejam monitor. W tej chwili będę miała wszystko w określonym miejscu. Tablice zakupiliśmy przez internet i jedynie co aktualnie muszę zrobić, to sprawić, by było tu bardziej przytulnie. Ostatecznie to wyzwanie dla kobiety! tags: dom, rodzina, biuro, akcesoria biurowe, meble biurowe

[Dom]Czas na gruntowny remont kuchni!

Nareszcie rodzice rozpoczęli całkowity remont kuchni, która jest w faktycznie opłakanym stanie. Wydaje się ona całkiem duża i można ją urządzić w naprawdę atrakcyjny sposób. Jak dobrze, że moja mama ma świetny gust. Kiedyś wszystkie meble były w kolorach bieli i zieleni. Obecnie są spłowiałe i brudne, a lodówka nadaje się do wymiany. Część ścian wyłożona jest popękanymi już kafelkami, resztę przykrywają tapety. Sam sufit także potrzebuje odświeżenia. Kilka lat zajęło im zbieranie pieniędzy na to, aby w pełni ją odnowić. Nie jestem zaskoczona, że chwilowo wpadli w zakupowy szał. Jako pierwsze w oko wpadły im ładne, granitowe meble kuchenne. Do tego zdecydowali się na zakup niewielkiej, zgrabnej lodówki. Na końcu postanowili domówić jeszcze blaty kuchenne Warszawa jest pełna owego rodzaju wykończeń, więc wybór okazał się naprawdę og romny i dosyć trudny. Moja dobra koleżanka niezwykle polecała onyx. Mówiła, że jest z niego nadzwyczaj zadowolona i wspaniale spisuje się w każdym przypadku. Z czystej ciekawości zapragnęłyśmy z mamą zobaczyć, jak on wygląda. Wpisałyśmy więc w Google: onyx warszawa i stworzyłyśmy listę sklepów. Ostatecznie jednak wybrali blaty granitowe, które lepiej współgrają z nowymi meblami. Przed nimi jeszcze dużo roboty, ale już nie mogę się doczekać rezultatów! tags: kuchnia, remont, dom, aranżacje wnętrz, meble kuchenne

sobota, 8 czerwca 2013

[Dom]Łazienka z katalogu

Niedawno pojechaliśmy z rodzicami w odwiedziny do cioci, która mieszka około 80 kilometrów za Warszawą. Dzięki temu mieliśmy okazję upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu. Do tego załapaliśmy się na kilkudniowy urlop! Naprawdę te pięć dni na łonie przyrody to dla mnie duże wybawienie. W dodatku mogłam zobaczyć świeżo zbudowany dom wujostwa. Nie mogłam doczekać się, aż ujrzę, co moja ciocia wymyśliła. Z zawodu jest ona projektantem wnętrz, więc miałam pewność, że będzie to coś niesamowitego. Naprawdę włożyła we wnętrze masę pracy, a całość daje poczucie ciepła i miłości. Zdecydowanie się nie zawiodłam! Najbardziej oczarowała mnie jednak łazienka. Była olbrzymia! Może wydawać się Wam to dziwne, ale marzę o ekskluzywnej wannie. Niemalże wszystko było dopasowane w odcieniach szykownej czerni i bieli. Całość perfekcyjnie uwydatniał marmur i granit. Aż zainteresowało mnie jak dużo takie cudo kosztuje. Pod koniec dnia wygospodarowałam chwilkę dla siebie, więc zasiadłam do komputera i przejrzałam marmury Warszawa. Wybór był olbrzymi, ale ceny mnie zmroziły. Prawie tak samo było w przypadku: granit Warszawa. Z tą jednak różnicą, że można było kupić tańsze odpowiedniki. Pewnie taka łazienka będzie poza wszelkimi możliwościami, ale przynajmniej miałam okazję zażyć kąpiel w tym boskim miejscu! tags: łazienka, dom, remont, wystrój wnętrz, aranżacja

piątek, 7 czerwca 2013

[Technologia]Gdzie można zaoszczędzić na energii?

Większa część z nas ma świadomość, że w każdym mieście spotkamy różne stawki za wynajęcie mieszkania. Na ogół jest tak, że im większe i bardziej znane miasto wybierzemy, tym czekają nas wyższe rachunki. Nie mówiąc już o samym centrum. W rzeczywistości nie ma co się okłamywać. Mieszkania są niesłychanie drogie. Wielu z nas stawia na tzw. studenckie życie. Taniej nas wyjdzie, jeżeli wynajmiemy mieszkanie z kimś, niż samemu kawalerkę. Kto się w końcu utrzyma za tak marną wypłatę? Zapłata za mieszkanie to także media i czynsz. W takim wypadku ceny wahają się pomiędzy 1200-1600 zł miesięcznie. To całkiem sporo. Warto jednak wiedzieć, iż są pewne rzeczy, które nie ulegną zmianie nawet, jeżeli przeniesiemy się na dalszy koniec Polski. Chodzi tutaj szczególnie o ceny energii. Zwykle są one określane w zależno ści od województwa, ale i tak różnica jest znikoma. Ostatecznie jednym z najistotniejszych dóbr jest energia Poznań, Kraków czy Wrocław, bez znaczenia jakie miasto i tak potrzebny jest nam do niej stały dostęp. Już od dawna nasz świat opiera się przede wszystkim na różnego typu sprzęcie elektrycznym, bez którego nie potrafimy funkcjonować. Nie ma znaczenia miejsce zamieszkania, czy ludzie z którymi pomieszkujemy. Zawsze pewne rachunki trzeba będzie pokryć niezależnie od sytuacji. tags: energia, ceny energii, Poznań, technologia, mieszkanie

[Sport]Panowie i ich hobby

Mój chłopak ostatnio znalazł sobie nową pasję, która dostarczy mu odpowiedniej dawki adrenaliny. Naturalnie nie spytał mnie o zdanie, po prostu koledzy w pracy go skusili i jakoś tak wyszło, że zdecydował się z nimi choć raz pojechać. Na początku lekko się wahał. Nie był przekonany, czy wspinaczka faktycznie jest dla niego, ale z czasem zmienił podejście. To wszystko tak mocno go pochłonęło, że jak tylko ma wolną chwilę, pakuje swoje rzeczy i pędzi na Jurę. Niestety sport nie jest zbyt tani, szczególnie kiedy zaczyna się coś od początku bez koniecznego wyposażenia. Nigdy nie zapomnę, kiedy wybrałam się z nim i jego kolegą do centrum handlowego, by nabyć kompletny sprzęt wspinaczkowy. Chłopcy ruszyli w kierunku sklepu sportowego natomiast ja, wykorzystałam tą sytuację i zdecydowałam się zrobić zakupy w galerii. Najzabawniejsze było to, iż o wiele szybcie j uporałam się ze wszelkimi sprawunkami, niż oni! Nawet kupiłam rzeczy potrzebne na obiad, a oni w dalszym ciągu stali na butach. Pierwszy raz to mężczyźni byli bardziej niepewni niż ja. Jednak najbardziej przestraszył mnie rachunek. Niech mi ktoś powie, że sport jest najtańszą formą wypoczynku. W tej chwili karnet na siłownię jest o wiele tańszy! Oby to nie okazała się jedynie wakacyjna pasja... tags: sport, wspinaczka, sprzęt sportowy, akcesoria sportowe, rekreacja

[Turystyka]Moje idealne wakacje

W tym sezonie wyjątkowo zdecydowaliśmy pojechać z rodzicami w góry, aby spędzić miło czas w rodzinnym gronie. W planach mieliśmy niedalekie Bieszczady, których do tej pory nie mieliśmy sposobności zobaczyć. Tata za radą znajomego z pracy zarezerwował dla nas niewielki dom, w pięknej i nader spokojnej okolicy na całe dwa tygodnie! Nie potrafię się doczekać naszego wyjazdy! Wraz z mamą nawet opracowałyśmy parę atrakcyjnych tras i miejsc, które należałoby zobaczyć. Tata jedynie zrzędzi, że musi w takim razie naprawić auto, lecz tak naprawdę jest znacznie bardziej podniecony niż my. Teraz musimy jedynie zadbać o odpowiednią ilość bagażu zarówno dla nas, jak i psa, którego na szczęście możemy ze sobą zabrać. Naturalnie w praniu musiało wyjść, że nie mamy kilku podstawowych rzeczy, dlatego postanowiłyśmy wraz z mamą pojechać na porządne zakupy. Po pierwsze na liście znalazł się sklep zoologiczny, gdzie nabyłyśmy s zelki, bidon i długą smycz. Dodatkowo naszym celem były polary damskie. Nie tylko przydają się w czasie górskiej, niestabilnej pogody, ale także zatrzymują odpowiednie ciepło w zimne wieczory. Jak to bywa z kobietami, przyszłyśmy do domu obładowane ogromnymi torbami z zakupami. Nie pozostaje mi chwilowo nic innego, jak czekać na wyjazd! tags: turystka, góry, sprzęt turystyczny, polary

czwartek, 6 czerwca 2013

[Sport]Przygotowania do wycieczki rowerowej

Nareszcie przyszedł ten moment, aby naprawić rower! Sporo mi to zajęło, lecz wcześniej nie znalazłam standardowo czasu. Wydaje mi się, iż już na początku maja postanowiłam w te lato poznać najbliższe trasy rowerowe. Najbardziej to bodaj ucieszył się mój chłopak, gdyż sam chciał mi to niebawem zaproponować. Jak widzicie porozumiewamy się bez słów. Obowiązkowy był przegląd, więc zabraliśmy nasze rowery do odpowiedniego punktu. Tam usłyszeliśmy, że to kwestia prawdopodobnie kilku dni. W międzyczasie zdecydowaliśmy się dokupić nieco koniecznych dodatków, jak np. pompkę, którą zgubiliśmy w ubiegłym roku. Do tego doszedł obowiązkowy bidon, saszetka i odblaskowe opaski, co by każdy kierowca widział nas z daleka. Debatowaliśmy także nad kupnem plecaka, który nadawałby się idealnie równocześnie do normalnego użytku, jak i roweru. Przyjaciel z pracy posunął nam markę Deuter, która ma ogromne powodzenie pośród rowerzystów i amatorów górskich wycieczek. Cena nas nieco zaskoczyła, gdyż nie jest to tania rzecz, lecz doszliśmy do wniosku, iż przyda nam się on w różnych sytuacjach. Jest tylko pewien, mały szkopuł. Gdzie zniknęło lato i skwar? Mam nadzieję, iż nie będą to deszczowe wakacje. tags: sport, akcesoria sportowe, plecaki, sprzęt rowerowy

środa, 5 czerwca 2013

[Sport]Moja pierwsza przygoda z łyżwami

Wielu z nas doceniło szybkość jaką dają nam rolki. Pamiętam jeszcze czasy, kiedy dostępne były tylko zwykłe wrotki. Nigdy nie potrafiłam na nich się utrzymać. Więcej razy się wywróciłam niż na pierwszym, dwukołowym rowerze. Jedynie moja siostra potrafiła godzinami spędzać na nich czas, gnając po całym parku i denerwując rodziców. Nic nowego, że tak dobrze jej szło. Praktycznie całe zimowe ferie spędziła na lodowisku z koleżankami. Dla mnie łyżwy wydawały się przerażające. Może dlatego, ponieważ byłam jeszcze dzieckiem? Za nic nie potrafiłam dobrze wyhamować. Szczęśliwie moja siostra jest wystarczająco cierpliwą nauczycielką i krok po kroku uczyła mnie najważniejszych ruchów. Dzięki jej pomocy dziś czuję się swobodnie i bezpiecznie na lodowisku. Podobne odczucia posiadam w stosunku do rolek. Nie były one dla mnie wyzywaniem. Ponieważ ciężko byłoby mi trzymać i rolki , i łyżwy w szafce, zdecydowałam się zainwestować w łyżworolki. Obecnie starczy, że zamienię kółka na płozy i na odwrót. Na dodatek są one regulowane, dlatego nie ma znaczenia grubość skarpetek. Co jakiś czas przypominam sobie dawne czasy i swój niepewny kontakt z lodem. Pamiętam też lato spędzone na rolkach. To są zdecydowanie najlepsze wspomnienia. Warto odwiedzić:
#
http://disport.pl/221-rolki

[Rodzina]Dylemat przyszłej mamy

Już niebawem moja koleżanka stanie się dumną mamą. W związku z czym przekonała męża na całkowity remont pokoju. Już od pewnego czasu chciała się za to zabrać, ale do teraz nie miała niestety odpowiedniej motywacji. Przyznała mi się, że już bardzo długo starali się o dziecko i mocno zwątpili. Szczęśliwie los się nareszcie do nich uśmiechnął. Kiedy tylko dowiedziała się, że nareszcie się udało zaczęła wszystko dokładnie planować. Męża zagoniła do remontu, a mnie zaciągnęła na dwudniowe zakupy. Ułożyłyśmy wspólnie szkic działania i wyszło nam, że praktycznie cały weekend spędzimy na szukaniu mebli, zabawek i innych dodatków. Kluczowe dla niej było łóżeczko oraz niewielka szafka. Następnie przyszła pora na odpowiedni wózek, o którym sporo się nasłuchała. Pierwsza część zakupów poszła dosyć szybko, dopiero te różne wózki sprawi ły nam mocny zawrót głowy. Nie dość, że bardzo drogie to i potwornie ciężkie. Szczególnie ważne dla nas były dosyć twarde kółka oraz solidne wykończenie. Całość powinna być zgrabna, a nie toporna. Sprawdziłyśmy bodajże 3 sklepy i w każdym z nich oferowano identyczne wzory. Na szczęście jedna sprzedawczyni powiedziała, że za niecały miesiąc będzie nowa dostawa. Przyznam Wam szczerze, że odetchnęłam z ulgą, ponieważ miałam naprawdę dosyć. Jedno mogę przyznać, kiedy zdecyduję się na dziecko nie daruję jej identycznej wyprawy. tags: wózki, akcesoria dla dzieci, dom, rodzina, wózek dla dziecka

[Turystyka]Mężczyźni i ich problemy

Chyba praktycznie w każde lato tata oznajmia, że nie ma odpowiednich butów. Adidasów nie założy, bo noga się nagrzewa, a tenisówki są niewygodne. Czasami jego marudzenia po prostu nie da się znieść! W dodatku w poprzednim roku kupił sobie sandały. Naturalnie jego duma nie pozwoliła mu poprosić kogoś o wsparcie. Ostatecznie on wie wszystko najlepiej i nikt nie jest mu potrzebny. W efekcie do dziś leżą praktycznie nieużywane, ponieważ jak się okazało, zamsz nie za bardzo spełnił swoją funkcję. Głównym powodem było to, że stopa mu się okropnie w nich pociła i ślizgała. Koniec wakacji przechodził w gumowych klapkach. A mówiłam mu powstrzymaj się, wybierzemy się na zakupy wraz z Tobą. Po co słuchać własnej córki? Szczęśliwie w tym roku nie zrobił tego samego błędu i nawet sam zgłosił się z prośbą abyśmy pojechali z nim na zakupy. Natychmiast nasz wybór padł na galerię handlową i sandały turystyczne. Cena jest dość spora, ale jaki komfort noszenia! Idealnie nadają się na upały i wycieczki. Teraz tata zawsze ma je na sobie i szczęśliwie nie wpadł na genialny pomysł, aby założyć do nich np. białe skarpetki. Ach ta męska pycha. Chyba w życiu do końca nie zrozumiem mężczyzn, nawet nie chcę próbować. Dobrze, że potrafią jeszcze przyznać się do pomyłki. tags: turystyka, sprzęt turystyczny, obuwie turystyczne, sandały, obuwie

[Zdrowie]Mój sposób na bezsenność

Od jakiegoś czasu nie śpię zbyt mocno. Najprawdopodobniej ma to związek z trudną i naprawdę stresującą pracą, a cała sytuacja stała się dla mnie uciążliwa. Uznałam, że trzeba jedynie nieco zwolnić i wygospodarować czas na odpoczynek i całkowity relaks, a wszystko będzie w porządku. Jak się prawdopodobnie domyślacie prędko się przeliczyłam i aktualnie jestem, jak autentyczna bomba gotowa do wybuchu. W dodatku wszystko mnie męczy. Koleżanka z pracy zaleciła mi nawet sprawdzone ziółka na uspokojenie, które powinny idealnie wpłynąć na moje kłopoty ze snem. Wiadomo, nie podziałały. Potrzebny mi był inny lek na bezsenność, lecz skąd ja mam wiedzieć, który jest skuteczny? Przecież nigdy ich nie zażywałam? Po pierwsze poszłam się do lekarza. Po rozmowie i przeprowadzeniu paru podstawowych badań stwierdził, że to przepracowanie i przepisał mi tabletki. Jestem osobą nieco podejrzliw ą, więc z ciekawości wpisałam w wyszukiwarkę: bezsenność lek. Wynik moich poszukiwań był przerażający. Nie powiem ile przeciwwskazań miały te lekarstwa i szkodliwych związków. Bez namysłu wrzuciłam je do kosza na śmieci. Nadszedł czas na ostatnią deskę ratunku. Pojechałam do mamy i poprosiłam ją o pomoc. Całkiem szybko znalazła dla mnie odpowiednie rozwiązanie w postaci ziołowych środków. Jak fajnie jest mieć rodzinę. Co prawda do tej pory nie śpię tak dobrze jak dawniej, ale jestem na dobrej drodze do zmian i to bez udziału chemii! Może w końcu się wyśpię? tags: zdrowie, medycyna, lekarstwa, bezsenność

[Technologia]Czy możliwy jest tani prąd?

Każdy z nas marzy o jak najniższych rachunkach za mieszkanie i media. Niestety mało kto monitorować bieżące wydatki. Postanowiłam spytać moją ukochaną rodzinę, jak to jest w ich przypadku. Czy sprawdzają comiesięczne wydatki np. za prąd? Wiecie, jakoś nie za bardzo zaskoczyła mnie ich odpowiedź, że właściwie się tym nie interesują, po prostu płacą rachunki, a reszta jest mało istotna. Zapytałam więc tatę o rachunki, by dowiedzieć się jak to wszystko wygląda. Zapisałam sobie również najważniejsze dane. Teraz zostało jedynie wyszukać interesujących mnie informacji na temat zużycia energii w internecie. Co najśmieszniejsze natychmiast natrafiłam na stronę internetową naszego zakładu energetycznego, gdzie umieszczony był kalkulator zużycia prądu. Podzieliłam się swoim znalezis kiem z rodzicami i wyszło, że wprawdzie tani prąd nie istnieje, to możemy w prosty sposób na nim oszczędzić. Musimy jednak zadbać o dyscyplinę oraz nie zapominać np. o tym, że należy gasić za sobą światło czy wyłączyć komputer i monitor. Nikt nie przypuszczał nawet, że parę niewielkich zmian wystarczy, by wpłynąć na wielkość rachunków. Oczywiście nie było to natychmiastowe. Dopiero po paru miesiącach mogliśmy rzeczywiście zauważać mniejsze rachunki. Warto od czasu do czasu zainteresować się tym, co można zmienić, aby wszystkim żyło się lepiej. tags: energia, prąd, zużycie energii, rachunki z prąd, energetyka

[Technologia]Czemu prąd nigdy nie zrobi się tańszy?

Każdy z nas przywyknął do korzystania ze sprzętu, który potrzebuje stałego dostępu do napięcia. W dzisiejszych czasach młodzi ludzie nawet nie zdają sobie sprawy z tego, co by się stało, jeśliby na Ziemi brakło prądu. Bodajże nie tak dawno, prawdopodobnie w poprzednim roku wypuszczono serial, który porusza niezwykle podobną tematykę. Opinie może nie były za bardzo miłe, lecz doczekał się on swojej kontynuacji. Mówię tu o "Revolution". Może ktoś z Was widział? Warto zobaczyć chociaż pierwszy odcinek, aby zobaczyć, jak sporo może się zmienić tylko za sprawą niedoboru kluczowego źródła energii. Nikogo z nas obecnie nie interesuje cena energii elektrycznej, a tym bardziej jak dużo każdego dnia jej zużywamy. Kupujemy sprzęt, który aktualnie jest modny. Patrzymy jedynie na część jego parametrów i zazwyczaj zawsze pomijamy pobór mocy. Najbardziej smutne jest to, iż każdy z nas ciągle skarży się na ogromne rachunki. Tańsza energia to tylko jedno rozwiązanie. Są inne sposoby na oszczędzanie! Wystarczy dyscyplina i pamiętanie nawet o tak drobnych rzeczach jak np. wyłączanie laptopa i wyciąganie z kontaktu ładowarki. Przestańmy w końcu grymasić! Zamiast być samolubnymi egoistami, odmieńmy coś w naszym życiu. W innym przypadku podzielimy los bohaterów serialu. tags: technologia, energia, prąd, rachunki za prąd, ceny energii